Na strych wyniosłem stare albumy ze zdjęciami, gry i zasłyszane opowieści. Z piwnicy wciąż dobiega jazgot piłującej w nieskończoność jeden riff kapeli. A pomiędzy jestem ja.
wtorek, 29 kwietnia 2008
Po lewej ręce Boga
Co tu dużo pisać - świetny obrazek. Da się w nim znaleźć cliche z teledysków Satyricon, Morbid Angel czy Dimmu Borgir, ale jeśli taka ma być konwencja 'metalowego video', to ja jestem jak najbardziej za!
Poza tym Nergal ma u mnie dużego plusa za video ze scenariuszem - ostatnio najczęściej emitowane są po prostu klipy, w których zespół szaleje na scenie i poza nią. Najwyraźniej najprościej takie przygotować :) Behemoth na łatwiznę nie poszedł, wydał sporą kasę na produkcję, ale opłaciło się. Czekam teraz na wersję w wyższej rozdzielczości, coby obejrzeć ją na większym ekranie.
Siedząc oczywiście po lewej ręce Boga.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz